W ostatnich latach coraz częściej słyszymy o wellness, ale czym ono tak naprawdę jest? Współczesna kultura często je upraszcza i wykorzystuje jako chwyt marketingowy, napędzając konsumpcjonizm. Tymczasem prawdziwy wellness to świadomy wybór lepszego życia– styl bycia a nie produkt do kupienia.
Słowo „wellness” pochodzi od połączenia „well” (zdrowie, dobre samopoczucie) i przyrostka „-ness” (stan bycia), co dosłownie oznacza dobrostan. Koncepcja wellness narodziła się w latach 50. XX wieku dzięki dr. Halbertowi L. Dunnowi, który swoją pracą przyczynił się do redefinicji zdrowia i wywarł ogromny wpływ na współczesne podejście do zdrowia oraz dobrostanu. Przed jego teorią zdrowie było postrzegane głównie jako brak chorób i dolegliwości. Natomiast dr. Dunn zmienił to podejście, wprowadzając pojęcie „high-level wellness”, czyli wysokiego poziomu zdrowia, który uwzględnia nie tylko brak choroby, ale także dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny.
Dziś eksperci podkreślają, że styl życia ma największy wpływ na nasze zdrowie. Według badań, aż 80% przypadków wcześniejszych zgonów jest spowodowanych niewłaściwą dietą, brakiem ruchu, stresem i uzależnieniami – czynnikami, które w dużym stopniu zależą od naszego stylu życia.
W filozofii wellness zdrowie traktowane jest jako stan naturalny. Ludzie są genetycznie zaprogramowani do utrzymywania homeostazy (równowagi organizmu), która jest podstawą zdrowia. Komórki naszego organizmu mają naturalną zdolność do regeneracji. Choroba pojawia się, gdy organizm musi przystosować się do toksycznego środowiska.
Zamiast ograniczać się tylko do leczenia chorób, koncepcja wellness zachęca do dążenia do optymalnego zdrowia poprzez holistyczne podejście do życia. Uwzględniając nie tylko porzeby ciała, ale również wpływ umysłu i duchowy sens. Te trzy elementy są ze sobą połączone i wpływają na siebie wzajemnie tworząc nierozerwalną jedność.
Ciało to świątynia dla duszy, odpowiedzialna za fizyczne doświadczanie świata.
Dusza to esencja istnienia, odpowiedzialna za duchową świadomość i koneksję z wyższymi siłami.
Umysł to centrum świadomości, odpowiedzialne za myśli, emocje i przekonania.
Ciało, dusza i umysł to trzy aspekty naszego istnienia, które są wzajemnie powiązane i wpływają na siebie na każdym poziomie. Zrozumienie tych interakcji pozwala nam dbać o zdrowie i dobrostan na wszystkich płaszczyznach życia.
Zdrowa dieta, regularna aktywność fizyczna oraz odpowiednia ilość snu mają ogromny wpływ na naszą kondycję i równowagę organizmu. Zdrowy styl życia przekłada się na nasze zdrowie fizyczne i ogólne dobre samopoczucie. W szczególności zwiększa produkcję hormonów młodości (GH, DHEA), które mają istotny wpływ na regenerację i odbudowę komórkową, poprawiają nastrój, energię witalną, koncentrację, jasność umysłu oraz zdolność rozwiązywania problemów.
Z kolei brak snu, niezdrowa dieta, siedzący tryb życia i chroniczny stres prowadzą do niedoborów, zaburzają równowagę organizmu i dosłownie „wyłączają” produkcję hormonów młodości. Wzrasta poziom hormonu stresu (kortyzol), co przyspiesza procesy starzenia organizmu. Skutkuje to napięciami, spadkiem odporności, pogorszeniem nastroju, koncentracji, zmęczeniem.To stwarza idealne warunki do rozwoju różnych chorób, stanów zapalnych i długotrwałego przeciążenia organizmu.
Współczesne badania pokazują, że na zdrowie ma również wpływ nasza duchowość. Dusza nadaje sens naszym działaniom i wprowadza głębszą perspektywę na życie. To ona stanowi źródło naszego prawdziwego ja i powinna pełnić rolę centrum naszego dowodzenia. Ludzie, którzy mają cel i czują, że ich życie ma sens, często wykazują się większą otwartością umysłu, satysfakcją z życia, lepszym samopoczuciem psychicznym i emocjonalnym, a także są bardziej odporni na stres.
Kiedy czujemy, że nasze życie ma sens, poczucie celu dodaje energii, motywacji i pozwala lepiej radzić sobie z wyzwaniami. Przekłada się to na lepsze funkcjonowanie organizmu i jest kluczowe dla poczucia wysokiej jakości życia.
Z kolei zaniedbanie sfery duchowej, zapomnienie o swoich wartościach, celach życiowych, brak satysfakcji i poczucie braku sensu w życiu prowadzi do niepokoju, depresji, obniżenia jakości życia, wypalenia i braku energii.
Nasz stan ducha wpływa na to, jak myślimy i reagujemy na życie. A nasze myśli i emocje dosłownie oddziałują na chemię ciała, ponieważ każda myśl wywołuje reakcję biochemiczną.
Negatywne emocje, takie jak strach, lęk, złość czy żal, aktywują tzw. tryb walki lub ucieczki (układ współczulny). Gdy myślisz coś stresującego, ciało nie odróżnia, czy zagrożenie jest realne, czy tylko wyobrażone – reaguje tak samo. Wchodzi w tryb przetrwania, a nie odbudowy. Zwężają się naczynia krwionośne, spada odporność, spowalnia trawienie. Wzrasta poziom kortyzolu i adrenaliny. Spadają hormony młodości: GH, DHEA i melatonina.
Pozytywne emocje, takie jak wdzięczność, radość, miłość i spokój, aktywują tryb regeneracji (układ parasympatyczny). Obniża się poziom stresu, ciało zaczyna się naprawiać, trawić i odnawiać. Poprawia się odporność, jakość snu, trawienie, nastrój i poziom energii. Wydzielają się endorfiny, dopamina, serotonina i oksytocyna. To wtedy hormony młodości mają najlepsze warunki do działania.
2019-2027 Twórczy Umysł™ | Polityka Prywatności i Plików Cookies | Regulamin | email: izabella@tworczyumysl.pl