Ścieżka serca to droga duszy

Jeśli ktoś cię zapyta: „W twierdzy niezwyciężonego miasta, w naszym ciele, znajduje się kwiat lotosu a w kwiecie tym maleńka przestrzeń: cóż ona takiego zawiera, że człowiek powinien pragnąć ją poznać?”

Odpowiedz: „Tak przeogromna jak przestrzeń wokół nas jest maleńka przestrzeń w twoim sercu: odnajdziesz w niej niebo i ziemię, ogień i powietrze, słońce i księżyc, błyskawice i konstelacje gwiazd, cokolwiek należy do Ciebie tu na dole, i to, co nie należy, wszystko to zgromadzone zostało w maleńkiej przestrzeni Twojego serca”.

Upaniszady 8.1.2-3

W poprzednich modułach Laboratorium Szczęścia pisałam o tym, że wszystko to, co istnieje jest energią oraz to, że nasz świat zewnętrzny jest odbiciem naszego wnętrza. Naszym następnym krokiem ku kreacji rzeczywistości powinno być zatem zrozumienie gdzie tkwi nasza moc i gdzie leży nasze główne wyzwanie. Dotkniemy tematu, który często jest pomijany, mimo tego że jest on kluczowy. Tym tematem jest nasze serce..

Czasami wydaje się nam, że jesteśmy nic nieznaczącymi istotami, które rodzą się i umierają bez głębszego sensu, ale to nie jest prawdą. Każdy z nas jest ważną częścią tego kosmicznego projektu, tylko na ogół nie jesteśmy tego świadomi, ciężko nam to sobie wyobrazić i w to uwierzyć. Tak na prawdę jesteśmy duchowymi istotami, które przyszły tu żyć w jakimś określonym celu. Więc tworzenie przez nas naszej rzeczywistości jest mocno połączone z naszą duchowością i nie da się tego rozdzielić. Takim naszym centrum duchowym osadzonym w ciele jest nasze serce i to od serca powinniśmy rozpocząć nasz proces transformacji. 

W starożytności serce określane była jako siedziba duszy, ponieważ to w nim łączymy się z boskim źródłem. Wibracja miłości jest określana jako świadomość, która tworzy i jest źródłem wszelkiego tworzenia, która nadaje kształt stworzonym wszechświatom, wymiarom oraz światom, w których żyjemy. Jest tym najsilniejszym spoiwem i wibracją, na którą reaguje materia.  Od chwili poczęcia jako pierwsze zaczyna bić ludzkie serce, zanim jeszcze kształtuje się mózg. Amerykańscy naukowcy z instytutu HearthMath udowodnili, że serce posiada swój własny mózg, który składa się tak jak prawdziwy mózg z komórek mózgowych i potrafi komunikować się z mózgiem w czaszce. Udowodnili, że ludzkie serce wytwarza największe i najsilniejsze pole energii w porównaniu z innymi narządami, nawet z polem wytwarzany przez mózg. To pole elektromagnetyczne ma średnicę około 3 metrów, a jego oś umiejscowiona jest w sercu. Kształtem przypomina angielski pączek z dziurką w środku, czyli torus. Ciekawe, że w matrycy energetycznej człowieka, prawa półkula mózgowa intelektualnie jest połączona z jego polem serca, czyli te nasze emocje i uczucia są silnie powiązane z naszym sercem. Prawa półkula mózgu jest związana z kreatywnością i taką subtelną stroną życia. Tak na prawdę serce jest wielką tajemnicą, o której nam się nawet nie śni w najpiękniejszych snach i wraz z naszym rozwojem świadomości te tajemnice odkryją się przed nami. 

Badacze zaobserwowali, że im wyższa jest częstotliwość wibracji, tym większy jest jej wpływ. Czyli nie stworzymy pięknej rzeczywistości będąc na niskich wibracjach. Większość społeczeństwa myśli, że to umysł mentalny jest źródłem świadomości, ale z tego poziomu nie stworzymy świata pełnego miłości i szacunku. Nie da się wszystkiego osiągnąć dzięki samym myślom, trzeba sięgnąć do źródła. Dusza jest władcą. Dusza znajduje się wewnątrz nas i zatrudnia umysł (ego), by działał na zewnątrz. Nasze intencje powinny płynąć z serca i z głębi duszy, ale nie z ego. Gdy ego służy sercu to mówimy o zdrowym ego, ale ono samo w sobie nie nadaje się do kreowania rzeczywistości. Bardzo często mamy jakąś wizję, coś byśmy chcieli mieć, osiągnąć pod wpływem ego i jego negatywnego zaprogramowana. Tylko, że życie kreowane pod wpływem lęku nigdy nie będzie dla nas satysfakcjonujące i zawsze będzie oparte o jakieś braki. Rzeczywistość tworzy się podczas zabawy i radości, bez spinania się i nadymania. Dużo większą motywacją dla nas jest nasza radość niż strach. 

Zamiast drżeć ze strachu i zamartwiać się, czyli oddawać swój wpływ zewnętrznej rzeczywistości, zrozum że jesteś świadomością, która ma wybór w jaki sposób chce żyć, kim chce być i jakie mieć myśli. Ten wybór był zawsze i zawsze będzie. Jesteś świadomością, która wcieliła się w życie, by siebie doświadczać w nim. Z punktu widzenia kreowania szczęścia jest to bardzo proste, ponieważ idąc ścieżką swojej duszy to serce się raduje, życie staje się lżejsze, zdrowie i relacje dopisują, ale kiedy schodzimy z tej ścieżki i idziemy przez życie czysto egoistycznie to nie ma w nim miejsca na większą satysfakcję i radość, a zdrowie i relacje też stoją pod znakiem zapytania. Bardzo ważną informacją dla nasz jest fakt, że nasz stan świadomości wpływa również na większą skalę – globalną, czyli na środowisko. Im więcej świadomych ludzi, którzy dbają o harmonię i poziom swoich wibracji, tym lepiej dla Ziemi. Badania dowiodły, że wszystkich uzdrowicieli łączy jeden fakt, że energia płynąca z ich ciał podczas ich pracy pochodzi z czakry serca, z podstawowej czakry uniwersalnej, bezwarunkowej miłości. Tu nie ma różnicy między uzdrawianiem ludzi, a ludzkich osad czy całej planety. W zależności od przypadku potrzeba tylko czasem większego natężenia miłości. To miłość i tylko miłość może uzdrowić świat. To z serca tworzy się nowy świat miłości i równowagi.

Serce jest ośrodkiem, poprzez który kochamy przede wszystkim samych siebie. Poprzez serce płynie energia połączenia ze wszystkim co żywe. Im bardziej nasze serce jest otwarte tym większą mamy zdolność do miłości, kochamy samych siebie, innych i Wszechświat. Pielęgnując miłość, empatię, współczucie to zwracamy się ku transformacji oraz sprawiały, że nasze DNA rozluźnia się, rozwija i wydłuża. Wiemy co jest dla nas najlepsze, akceptujemy swoje życie i zapraszamy do niego wibracje o wyższej częstotliwości. Im nasza wibracja będzie wyższa, tym proces kreacji będzie szybszy i skuteczniejszy, bo będzie w zgodzie z naszą duszą.

Gdy serce jest zamknięte to człowiek ma trudności z dawaniem miłości bez oczekiwania niczego w zamian. Egoizm jest naturalnym skutkiem naszych braków z dzieciństwa, z braku miłości, z braku uwagi, z braku akceptacji. Ludzie, którzy w jakimś momencie swojego życia przeżyli poważny uraz emocjonalny, to mogą mieć problem w momencie zbliżenia się do przestrzeni serca. Mogą czuć niechęć i chcieć natychmiastowego wycofania się w obawie ponownego przeżycia tamtych cierpień. W efekcie blokowania doznań deformuje się pole energetyczne człowieka, co zaburza naturalny przepływ energii w ciele i ma to swoje opłakane konsekwencje. Na przykład jeśli dziecko jest wielokrotnie odrzucane przez swojego rodzica, kiedy próbuje okazać mu miłość, to prawdopodobniej zaprzestanie dalszych prób i będzie starało się zablokować wewnętrzne uczucia miłości, czyli zatrzymać przepływ energii przez serce. Niestety brak miłości jest źródłem chorób i chaosu. 

Kiedy nasz umysł zatrzymuje nas na poziomie głowy, na poziomie myśli i logiki co tworzy iluzję, która odwodzi nas od prawdy. Ego opiera się na strachu, na myśleniu tylko o sobie i na iluzji odcięcia od całości. Korzysta z porównania, motywuje go lęk i tworzy nam cierpienie. Głównym zadaniem lęku jest zapewnienie przetrwania, w momencie kiedy trzeba ratować swoje życie, ale życie w permanentnym lęku i złości wywołuje w organizmie stan ogólnego zamknięcia i robi w nim spustoszenie. Wypala nas psychicznie, emocjonalnie i fizycznie. Powoduje to brak naszego wzrostu i zablokowanie oraz co bardzo istotne, napięcie naszego DNA, skracanie go i wyłączanie jego kodów. Z punktu widzenia kreowania rzeczywistości koncentracja na lęku i rozwój ego nie ma absolutnie żadnego sensu.