Witam Cie w projekcie Twórczego umysłu ...

„Złoto i klejnoty, leżą u progu każdego człowieka, tuż u jego stóp. Twoje szczęście jest na wyciągnięcie ręki. Wszystko jest wewnątrz, nic nie jest na zewnątrz, chociaż często może się wydawać, że ludzie osiągają powodzenie jedynie dzięki zwykłemu szczęściu albo też zdobywają je chciwością lub siłą… Człowiek — wszyscy razem i każdy z osobna — ma prawo do życia w dostatku. To oczywiste. Potwierdzenie tego znajdziemy w religii, filozofii, historii i nauce. Czego więc szukasz? Zapłać cenę i weź to sobie. Zasoby są nieograniczone, ale im cenniejszej rzeczy pożądasz, tym wyższa cena. Za wszystko, co otrzymujemy, musimy zapłacić złotem naszego ducha… Gdzie znajdziemy złoto Mocy? Do złota własnego ducha docieramy wtedy, gdy odnajdziemy samych siebie. Gdy odnajdziemy siebie, znajdujemy wolność i wszelkie bogactwa, osiągnięcia i dobrobyt. Brzmi górnolotnie? Nie, dowodzą tego najbardziej ewidentne przykłady z historii i biografie wybitnych ludzi. Dowody można znaleźć nawet w bieżących wydarzeniach, ale tylko wtedy, gdy szeroko otworzymy oczy. Nigdy nie osiągnięto — ani nie można osiągnąć — niczego istotnego, trwałego, wybitnego czy choćby poruszającego bez dominacji, siły i umiejętności. Ludzie, którzy znają samych siebie, wiedzą, że wszystkie rzeczy materialne mają swoje duchowe odpowiedniki lub podstawy. Widzą to w pieniądzach, uznaniu. Prawo podaży i popytu nie jest dla świadomego człowieka jedynie zasadą ekonomiczną, ale także materialną manifestacją prawa duchowego. Tacy poszukiwacze wolności dostrzegają działanie tej samej zasady w grawitacji, związkach chemicznych, makrokosmosie i mikrokosmosie… Nie tu ma żadnego wyzysku, jedynie strumień darów, łatwo nabywanych przez wolne duchy i hojnie rozdzielanych między wszystkich, zgodnie z wyrażonym prawem okazji Pierwotnego, Stałego Właściciela i Pierwszego Producenta. Człowiek czynu, który do wszystkiego doszedł własnym wysiłkiem, wszystkie pieniądze, uznanie i dobra kapitałowe, które może wykorzystać… to najpierw odnalazł złoto w sobie. Musiał. Na kilka lat przed śmiercią Thomas A. Edison powiedział: „Pomysły przychodzą z przestrzeni. Może się to wydawać zadziwiające i trudne do uwierzenia, ale to prawda. Pomysły przychodzą z przestrzeni”. Z pewnością Edison był osobą, która wiedziała, co mówi — niewiele osób może poszczycić się większą liczbą pomysłów… Niechaj każdy poszukuje bogactwa w sobie. Mocy jest dużo. Jej źródło jest niewyczerpalne. Jak wyrazili to Ojcowie Kościoła, każdy otrzymuje wedle swojej miary. To nie siły im brakuje, ale woli. Gdy człowiek odnajdzie samego siebie, automatycznie kieruje się w stronę szczęścia. Poprzez pełną i potężną wyobraźnię wszystko może przybrać formę. Paracelsus, ojciec medycyny, powiedział: „Duch ludzki jest tak wielki, że nikt nie może go wyrazić”. Gdybyśmy mogli zrozumieć umysł człowieka, nic na tym świecie nie byłoby dla nas niemożliwe. Wyobraźnię ożywia i uzupełnia wiara, a każda wątpliwość oszpeca jej doskonałość. Wiara musi wzmacniać wyobraźnię, gdyż wiara tworzy wolę”. Wiara jest kwestią osobistą, indywidualną. Zbawienie, rozumiane w dowolny sposób, jest sprawą osobistą. Wiara przychodzi wraz z odnalezieniem samego siebie. To odnalezienie samego siebie pozwala na wyraźne uświadomienie sobie własnej pozycji w wieczności. „Człowieku, poznaj samego siebie” swoją własną, indywidualną istotę — to wieczne, nadrzędne przykazanie. Osoby znające samych siebie zawsze mieszkają w krainie szczęśliwości, piją z fontanny młodości i są nieustającymi właścicielami wszystkiego, czym chcą się cieszyć.” — Biblia świata biznesu i finansów 1932 r.